Można powiedzieć że odgrzewam dość chłodny już kotlet ale cały czas denerwuje mnie ta cała sytuacja z Rodżerem. Dostał on obywatelstwo w tak krótkim czasie, a Mauro Cantoro który w polskiej lidze gra od 2001r. (na dość wysokim poziomie) musiał czekać kilka lat, pomimo tego że w przeciwieństwie do Guerreiro ma polskie korzenie. W sumie nie było mu ono aż tak potrzebne, ot, byle sobie wpisać w dowodzie, do kolekcji, wszak ma już Argentyńskie i Włoskie, ale liczy się sam fakt.
Czytaj dalej »