Blog (od ang. weblog — sieciowy dziennik, pamiętnik) — rodzaj strony internetowej, na której autor umieszcza datowane wpisy, wyświetlane kolejno. W Polsce istnieje prawie 2,5 miliona blogów, z czego ponad połowa znajduje się na serwerach powiązanych z Onetem - blog.onet.pl, blog.tenbit.pl i blog.pl.
Tyle mówi o blogach wikipedia, ale czym one dla nas są tak naprawdę? Komputerową wersją pamiętnika czy rodzajem obywatelskiego dziennikarstwa?
Polską blogosferę można podzielić na podstawie serwisów oferujących proste, darmowe blogowanie. Blog.onet.pl zazwyczaj kojarzony jest z nastolatkami piszącymi słodkie pamiętniczki, salon24.pl z polityczną publicystyką (dużo blogów znanych dziennikarzy i publicystów), a blox.pl z amatorami którzy starają się pisać profesjonalnie (i często im to dobrze wychodzi) :).
Przyjmijmy taki podział, choć nie zawsze jest słuszny, na przykład niektóre blogi Onetu są wartościowe. Zajmijmy się jednak tymi teoretycznie mało wartościowymi.
Czy pisanie pamiętnika może być dobrą formą bloggowania? Większość blogerów uważa że nie. Ja myślę że zależy to głównie od osoby która prowadzi bloga. Jeśli opisanym przeżyciom towarzyszą refleksje i przemyślenia, to czytanie takiego bloga oczywiście może być interesujące, jednak jeśli kolejne notki opierają się wyłącznie na opisywaniu dosyć prywatnych przeżyć (np. miłosnych), to według mnie szkoda czasu na czytanie takich wypocin. Ale żeby z tym walczyć? Nie, dlaczego? Nikt nam przecież nie każe tego czytać, a ci blogerzy spełniają się w swoim kręgu „onetowców”, wymieniają się komentarzami, obsypują pochwałami i poradami w sprawach sercowych. Być może ktoś pisząc komentarz na jej blogu będzie w stanie pomóc nastolatce w problemie, o którym wstydzi się porozmawiać z kimś na żywo, przecież Internet nadal oferuje nam jako taką anonimowość.
Teraz przejdźmy na drugą stronę barykady. Czy interesujący blog musi dotyczyć jakiejś ściśle określonej tematyki? Na przykład IT. Dosyć dużo polskich blogów traktuje o technologicznych zagadnieniach, a ich autorzy starają się nie wychodzić wpisami poza światek komputerowy. Uważam że to niejako ograniczanie siebie, ale, co kto lubi. Jednak czytając czyjegoś bloga chciałbym się też czegoś dowiedzieć o jego autorze, a nie tylko tego że Google znowu wprowadziło na rynek nowy startup;). Dobrym rozwiązaniem jest tzw. Miniblog czyli blog w blogu, umieszczony najczęściej w sidebarze, prezentujący luźne zapiski.
Istnieje jeszcze jeden typ Blogera, tzw. „Geek”, czyli osoba która uważa że w danej tematyce jest najlepszym ekspertem i liczy się wyłącznie jego zdanie. Do takich osób idealnie pasuje cytat z „Dzień Świra” – „Moja racja jest racja najmojsza!”. Jest kilka takich blogów i najczęściej charakteryzują się dosyć dużą poczytnością.
Podsumowując, każdy bloguje na swój sposób i ma do tego całkowite prawo, blog powinien być tym małym, własnym kątem w ogromie Internetu. I w tej zabawie moim zdaniem nie chodzi wcale o to żeby zaglądały do nas tłumy anonimowych internautów. Ja osobiście wolałbym mieć kilku wiernych czytelników, z którymi można podyskutować i wiem jakie oni mają zdanie na różne tematy, niż setki, które wchodzą, przeczytają pół notki i wychodzą.
Mam nadzieję że kilku takich znajdę ;)
Pozdrawiam